To powinien problem

Myślę, więc jestem
Logika i retoryka
Icon logic.svg
Najważniejsze artykuły
Logika ogólna
Zła logika
Trudno myśleć
lub prawie nie myślisz?

Filozofia
Ikona filozofia.svg
Główne ciągi myśli
Dobry, zły
i pierdnięcie mózgu
Jeśli pomyśleć o tym
Komedia jest często zamaskowanym komentarzem filozoficznym, ponieważ może obrazowo ukazać przepaść między tym, co jest, co ma sens, a tym, co powinno być. Większość komentarzy komediowych, jednak tylko stwierdzajestresztę pozostawiając wyobraźni. Taki komentarz przenika Pythony .
—Stephen A Erickson

Plik jest - powinienem problem jest filozoficzny problem tego, jak poznanie obecnego świata niekoniecznie prowadzi do wiedzy o tym, jaki powinien być świat. Jest to również czasami określane jako prawo Hume'a lub „gilotyna Hume'a”.


Zawartość

Hume'a powinno się wyróżnić

Po zauważeniu, ludzie i tak próbowali tego wyprowadzenia bez wystarczającego logiczny kroki łączące „jest” z „powinnością”, zauważył Szkocki filozof David hume który tak to opisał:

W każdym systemie moralność , z którymi dotychczas się spotykałem, zawsze zaznaczałem, że autor przez pewien czas postępuje zwyczajnymi drogami rozumowanie i ustanawia byt Bóg lub dokonuje obserwacji dotyczących spraw ludzkich; kiedy nagle ze zdziwieniem stwierdzam, że zamiast zwykłych kopulacji zdań,jest, inie jest, Nie spotykam się z żadną propozycją, która nie jest związana z powinnością lub nie. Ta zmiana jest niezauważalna; ale jest to ostatnia konsekwencja. Ponieważ powinno to lub nie powinno, wyrażać jakąś nową relację lub afirmację, konieczne jest, aby było to obserwowane i wyjaśniane; a jednocześnie należy podać powód; bo to, co wydaje się zupełnie nie do pomyślenia, jak ta nowa relacja może być dedukcją od innych, które są od niej zupełnie inne.

Problem „powinności” stał się widoczny w sprawach etyka i metaetykę. Mówiąc najprościej, zajmuje się pozornym logika luka między stwierdzeniami tego, co „powinno” być, a następującymi po niej stwierdzeniami dotyczącymi tego, co „jest”. Pierwsza często następuje po drugiej bez żadnego wyjaśnienia, dlaczego są logiczne lub poprawne.

Ponadto argumentuje, że tylko dlatego, że ktoś ma wiedzę o tym, jaki jest świat (stwierdzenia opisowe), nie oznacza to automatycznie, że wie, jaki powinien być świat (stwierdzenia nakazowe), a w rzeczywistości niemożliwe jest wyprowadzenie drugiego na podstawie wyłącznie na podstawie informacji pierwszego.


Jeden przykład, który pojawia się czasami z niektóre osoby wygląda następująco: Seks jest do reprodukcji, w związku z tym ludzie nie powinni uprawiać seksu poza domem małżeństwo / nie powinno mieć seks homoseksualny / powinien używać seksu tylko do zrobienia niemowlę . W tym przypadku prawo Hume'a jest dobrym narzędziem do wskazania, że ​​chociaż technicznie może być poprawne, że seks służy do rozmnażania, może być również inne rzeczy , a osoba argumentująca inaczej musiałaby przedstawić dodatkowe argumenty przemawiające za tym, że nie powinno się jej używać w sposób wykraczający poza jej rzekomy „naturalny cel”.



Odpowiedzi

Podjęto wiele prób rozwiązania problemu „powinność”, zwykle obejmujących pewien rodzaj przywołania prawo naturalne . Jednym ze sposobów ataku było wskrzeszenie formy arystotelesowy teleologia . Innym podejściem była definicja zobowiązań społecznych Johna Searle'a jako „faktów instytucjonalnych”, co pozwala na tojestwywodzić się zpowinien. Powiązane źródło to rozprawa nieznanego myśliciela, która twierdzi, że żadne z tych podejść nie zyskało powszechnego poparcia jako rozwiązanie problemu, ale jest to rok 2010 i zaleca się czytelnikowi dalsze badania.


Prostym rozwiązaniem jest dodanie celu do receptury. Problem można więc obejść prostymgdyby: „Jeśli chcesz osiągnąć cel X, powinieneś zrobić Y, co okazało się prowadzić do X”. Sam Harris opowiada się za podobnym poglądem w odniesieniu do kwestii moralności, ale takim, który generalnie wymagałby raczej dwóch uzupełnień niż jednego: `` Jeśli moralność ma do czynienia z nie powodowaniem cierpienia przytomny istoty, a jeśli chcesz wieść moralne życie, powinieneś podejmować działania, które nie powodują cierpienia świadomych istot ”. Zależy to od zaakceptowania tego jako definicji moralności, podczas gdy niektórzy twierdzą, że nie ma powodu, aby przyjąć, że moralność powinna lub mogłaby być zdefiniowana w tym ( utylitarny lub konsekwencjalistyczny ), jednak ci sami ludzie prawdopodobnie użyliby bardzo abstrakcyjnej (lub być może żadnej) definicji moralności, w której moralności nie można zdefiniować, dopóki wszechświatowi brakuje ogólnego „obiektywnego” celu. Rażącą słabością w podejściu Harrisa jest to, że zasadniczo wstawia on powinność jako przesłankę (ledwo ukrytą wewnątrz warunku), tym samym całkowicie pomijając cel, którym byłoby wyprowadzenie powinności tylko z przesłanek w postaci „jest” - dostarczając własnej powinności dokładnie rodzaj żałosnego nonsensu, który Hume pierwotnie oskarżył.

Magisteria nienakładające się

Koncepcja nienakładających się na siebie magisteriów była propagowana przez Stephen Jay Gould . To jest idea nauka i religia nie są nieodłącznie związane z konfliktem, ponieważ przyczyniają się do różnych obszarów człowiek istnienie i nadanie sensu życie na różne sposoby. Richard dawkins krytykuje stanowisko Goulda, mówiąc, że „jest całkowicie nierealistyczne twierdzenie, jak robi to Gould i wielu innych, że religia trzyma się z dala od sfery nauki, ograniczając się do moralności i wartości. Wszechświat z nadprzyrodzoną obecnością byłby zasadniczo i jakościowo innym rodzajem wszechświata niż ten bez. Ta różnica jest nieuchronnie różnicą naukową. Religie twierdzą, że istnieją, a to oznacza twierdzenia naukowe ”.


Albert Einstein miał podobny pogląd jak Gould, ale był mądrzejszy (bo cóż, był Einstein ). Einstein argumentował, że nauka zajmuje się tym, co jest stroną prawa Hume'a, a religia zajmuje się tym, co powinno.

Jeśli ktoś wyobraża sobie religię i naukę zgodnie z tymi definicjami, wówczas konflikt między nimi wydaje się niemożliwy. Nauka bowiem może jedynie ustalić, co jest, a nie co powinno być, a poza jej domeną wszelkiego rodzaju sądy wartościujące pozostają konieczne. Z drugiej strony, religia zajmuje się tylko ocenami ludzkiego myślenia i działania: nie może w sposób uzasadniony mówić o faktach i związkach między faktami.

Więc czym różni się to stanowisko od stanowiska Goulda? Cóż, Einstein na nowo zdefiniował religię, aby konflikt był niemożliwy. Jak powiedział w powyższym cytacie, religia nie może w sposób uzasadniony mówić o faktach i związkach między faktami. Powtarza ten punkt widzenia w innych pismach i jasno stwierdza, że ​​religia nie powinna wkraczać w dziedzinę nauki.

To właśnie ta mityczna, a raczej ta symboliczna treść tradycji religijnych może wejść w konflikt z nauką. Dzieje się tak za każdym razem, gdy ten religijny zasób idei zawiera ustalone dogmatycznie stwierdzenia na tematy należące do domeny nauki. Tak więc dla zachowania religii prawdziwej niezwykle ważne jest, aby unikać takich konfliktów, gdy wynikają one z tematów, które w rzeczywistości nie są tak naprawdę istotne dla osiągnięcia celów religijnych.

Tak więc nie ma konfliktu między religią a nauką, ponieważ religie, które wkraczają na tę stronę prawa Hume'a, są po prostu religiami fałszywymi. Problem rozwiązany ... przynajmniej z perspektywy Einsteina. Problem polega oczywiście na tym, że większość ludzi nie stosuje się do definicji religii Einsteina i dlatego konflikt między religią a nauką pozostaje nienaruszony.

Błąd naturalistyczny

Nie należy tego mylić odwołać się do natury .

DO błąd naturalistyczny ma miejsce, gdy ktoś błędnie wyprowadza „powinność” z „jest”, tj. gdy twierdzi się, że często jest tak, jak powinno. Na przykład błędem naturalistycznym byłoby stwierdzenie, że „ludzie byli historycznie bigotami, dlatego bigoteria jest moralna” lub „ludzie i inne zwierzęta często walczą o terytorium, zasoby lub prawa do krycia, dlatego częsta przemoc jest moralna”.


Powinno-jest

Zobacz też Moralistyczny błąd .

Odwrócenie „jest-powinno” do „powinno-jest” jest moralistyczny błąd . To znaczy, jeśli coś „powinno być”, to „jest”, tj. Jeśli myślisz, że coś jest moralne, to musi być naturalne. Przykładem jest „bigoteria jest zła, dlatego bigoteria nie leży w ludzkiej naturze”, zamiast bardziej realistycznego „bigoteria jest zła, dlatego ludzie powinni pracować nad przezwyciężeniem swojej bigoterii”.

Nieporozumienie

Rozróżnienie to, co należy, jest czasami błędnie interpretowane w ten sposób, że oznacza to, że fakty są całkowicie oddzielone od twierdzeń etycznych lub że nie ma żadnego związku między jest a powinno. Jak widać, Hume nie argumentuje tego stanowiska, ale stwierdza, że ​​stwierdzenie faktyczne (lub „jest”) należy połączyć z zasadą lub założeniem etycznym, zanim będzie można wyprowadzić stwierdzenie etyczne (lub „powinien”).