Część 2: Internet, społeczności i wirtualne „trzecie miejsce”.

Wprowadzenie

Socjolodzy cytują wiele wskaźników, aby zilustrować, że Amerykanie & rsquo; poziom zaangażowania obywatelskiego spada. Członkostwo w organizacjach, których zdrowie można postrzegać jako wskaźnik silnego zaangażowania społecznego - takich jak Stowarzyszenie Rodziców i Nauczycieli (PTA) - systematycznie spadało w ciągu ostatnich kilku dekad.3Odsetek Amerykanów biorących udział w wyborach prezydenckich spadł od lat sześćdziesiątych XX wieku, przy czym wskaźnik głosów w niektórych wyborach lokalnych nie przekracza 10%.4Istnieją pewne dowody na rozwój pewnych rodzajów organizacji zwanych „stowarzyszeniami trzeciorzędnymi”, „rdquo; ale to nie było zachęcające dla tych, którzy martwią się upadkiem społeczności w Ameryce. Organizacje szkolnictwa wyższego mają członków rozsianych po całym kraju, rzadko mają lokalne oddziały i zwykle proszą członków tylko o sprawdzenie członkostwa w zamian za okazjonalny biuletyn. Organizacje te niewiele oczekują od swoich członków poza wkładem finansowym.


Zgadzając się, że zaangażowanie społeczności słabnie, wielu aktywistów uważa, że ​​Internet może odwrócić ten trend. Od zarania internetu aktywiści argumentowali, że „sieci społecznościowe” mógłby spajać coraz bardziej podzielone społeczności i dawać głos segmentom społeczeństwa, które były tradycyjnie ignorowane. Takie społeczności elektroniczne mogą obniżyć bariery dla demokratycznego uczestnictwa. Zwolennicy mają nadzieję, że niższe bariery w połączeniu z celowymi działaniami, które włączą wszystkie segmenty miasta w proces planowania budowy sieci społecznościowych, mogą pomóc ożywić ducha wspólnoty w Ameryce.5Zwolennicy ci nie twierdzą, że jest nieuniknione, że Internet stworzy zaangażowanie społeczne, ale raczej, że Internet stanowi okazję do budowania społeczności w czasie, gdy potrzeba jest ogromna.6

Choć często koncentrują się na możliwościach renesansu lokalnych miejsc, jakie stwarza Internet, aktywiści technologiczni zdają sobie również sprawę, że społeczności wirtualne (tj. Grupy internetowe, które łączą ludzi o wspólnych zainteresowaniach bez obawy o odległość) mogą odgrywać ważną rolę w użytkownikach zyje.7Jeden z najwcześniejszych orędowników społeczności wirtualnych, Howard Rheingold, twierdzi, że „ludzie wszędzie… nieuchronnie tworzą społeczności wirtualne”. ponieważ „nieformalne przestrzenie publiczne znikają z naszego prawdziwego życia”.8Rheingold ma nadzieję, że społeczności wirtualne mogą ożywić demokratyczne uczestnictwo, po części poprzez zwiększenie różnorodności źródeł informacji i wywołanie debaty publicznej, w której nie biorą udziału wielkie korporacje ani szczególne interesy.

Nadzieje związane z Internetem i społecznością są osłabiane przez uznanie, że jest to technologia, która może osłabiać społeczność. Jak podkreśla autor Andrew Shapiro, potencjał internetu w zakresie dawania ludziom większej kontroli pozwala im również ograniczać przepływ otrzymywanych informacji. Dając ludziom możliwość blokowania informacji, które w jakiś sposób nie pasują do & rdquo; z przekonaniami lub normami społeczności Internet może zaostrzyć istniejące tendencje w kierunku fragmentacji społeczności.9Nic w tym nie jest nieuniknione, ale Shapiro zauważa, że ​​dowody dotyczące społeczności internetowych sugerują, że pewien stopień bezpośredniej interakcji jest niezbędny, aby społeczność internetowa była trwała.10Jak wskazuje Katie Hafner w swoim nowym opisie pionierskiej społeczności internetowej & bdquo; The Well & rdquo; ta cybergrupa naprawdę nabrała witalności, gdy jej członkowie, z których większość mieszkała w rejonie Zatoki San Francisco, spotkali się twarzą w twarz.jedenaście

Wyniki badania Pew Internet & American Life Project wskazują, że w Stanach Zjednoczonych dzieje się coś pozytywnego w odniesieniu do Internetu i życia społeczności. Wykorzystywanie Internetu przez ludzi do uczestniczenia w organizacjach niekoniecznie jest dowodem ożywienia obywatelskiego zaangażowania, ale wyraźnie pobudziło nową aktywność zrzeszania się. A ponieważ były one zarówno fizyczne, jak i wirtualne, te interakcje grupowe są bogatsze niż te, które można znaleźć w „trzeciorzędowych stowarzyszeniach”. Ten rodzaj działalności można porównać do tego, co socjolog Ray Oldenburg nazywa „trzecim miejscem” - baru na rogu, kawiarni lub księgarni, gdzie ludzie spędzają czas, rozmawiając o sprawach, które mają miejsce w ich życiu i okolicy.12

Chociaż Oldenburg bardzo wyraźnie myśli o fizycznej interakcji, mówiąc o miejscach trzecich, Internet pobudził w cyberprzestrzeni typy rozmów, które Oldenburg opisuje na trzecim miejscu. Z naszego badania wynika, że ​​znaczna liczba Cyber ​​Groupies nawiązuje nowe relacje z powodu korzystania z Internetu. Jedna czwarta (27%) Cyber ​​Groupies twierdzi, że sieć pomogła im połączyć się z ludźmi o różnym pochodzeniu ekonomicznym i etnicznym, a 37% twierdzi, że pomogła im połączyć się z ludźmi z różnych pokoleń. Niezależnie od tego, czy chodzi o grupy cybernetyczne, czy też grupy internetowe osadzone w lokalnych społecznościach, internetowe „wirtualne trzecie miejsca” w Internecie wydają się budować mosty między swoimi uczestnikami.

Wzorce paplaniny

Jeśli społeczności internetowe mają mieć & bdquo; trzecie miejsce & rdquo; cechy charakterystyczne, rozmowy i połączenie muszą być częścią tego, co dzieje się, gdy ludzie uzyskują dostęp do tych grup. Wyniki naszego badania sugerują, że społeczności internetowe, dalekie od biernych członków, którzy czają się na listach e-mailowych, to środowiska, w których spora liczba członków wysyła e-maile do innych i często wchodzi w interakcje. Jest to szczególnie ważne w przypadku nielokalnych społeczności cybernetycznych, w których jedna czwarta członków rutynowo wysyła e-maile do innych członków.

Jak ludzie angażują się w swoje grupy internetowe

Około 23 miliony internautów wymienia się e-mailami z innymi członkami grup online kilka razy w tygodniu. To około jedna czwarta Cyber ​​Groupies. Podczas gdy większość tych e-maili (76%) polega po prostu na wyszukiwaniu wiadomości o członkostwie i informacji o grupie, wiele z nich (68%) dotyczy omawiania problemów z innymi członkami grupy. A nawet połowa (49%) osób, które wysyłają e-maile do grupy internetowej, twierdzi, że jednym z głównych powodów, dla których to robią, jest tworzenie lub utrzymywanie osobistych relacji z członkami.


W przypadku lokalnych grup dyskusyjnych - 68% użytkowników Internetu, którzy należą do grupy mającej pewien związek ze społecznością, w której żyją - poziom rozmów online jest niższy, być może dlatego, że bliskość fizyczna umożliwia komunikację twarzą w twarz. Trzy z ośmiu (38%) lokalnych grup dyskusyjnych używają poczty elektronicznej do komunikowania się z innymi członkami grupy. To wyraźnie mniej niż 60%, które wysyłają e-maile do nielokalnych grup cybernetycznych. Jednak z tych lokalnych e-maili jedna trzecia (33%) wysyła wiadomości do innych członków grupy przynajmniej kilka razy w tygodniu. Oznacza to, że jeden na ośmiu (13%) członków grup internetowych znajdujących się w pobliżu domu rutynowo wymienia komunikację elektroniczną z członkami grupy. To przychodzi do 10 milionów Amerykanów.



Nic dziwnego, że Lokalne Groupie zgłaszają niższy poziom zaangażowania w swoje grupy internetowe niż Cyber ​​Groupies. Lokalne grupy mogą polegać na fizycznej bliskości do interakcji, a członkowie mogą być przyzwyczajeni do kontaktu osobistego lub telefonicznego. Większość lokalnych groupies należała do ich głównej organizacji lokalnejprzedzaczęli używać Internetu do kontaktowania się z grupą, podczas gdy większość Cyber ​​Groupies nie należała do ich głównej grupy, zanim zaczęli komunikować się z nią online. Mimo to jedna trzecia (35%) lokalnych grup dyskusyjnych, które odwiedzają witrynę internetową swojej grupy lub wysyła e-mail do grupy, twierdzi, że udział online z ulubioną grupą lokalną umożliwił im poznanie nowych ludzi. Nie jest to tak uderzające, jak 50% Cyber ​​Groupies, które zgłaszają, że poznały kogoś nowego za pośrednictwem swojej grupy internetowej, ale ilustruje to, że nawet na obszarach lokalnych wiele osób korzysta z Internetu do nawiązywania nowych kontaktów.


Zachowanie ludzi na serwerach list ich grup internetowych jest kolejną wskazówką, że rozmowy są popularną czynnością w społecznościach internetowych. Dla osób, które odwiedzają swoje grupy internetowe & rsquo; W witrynach sieci Web około dwie trzecie (64%) zgłasza, że ​​grupa ma listerv. Wśród internautów, których główna grupa internetowa posiada listerv, 60% czyta i wysyła do niego wiadomości. Mniej więcej jedna trzecia (33%) osób aktywnych na serwerach list (tj. Tych, którzy kiedykolwiek publikowali wiadomości) pisze wiadomości przynajmniej kilka razy w tygodniu. Ta aktywność związana z wysyłaniem e-maili i listami jest odzwierciedlona w tym, jak osoby połączone czują się z innymi członkami grupy. Połowa (50%) członków grup online twierdzi, że uczestnictwo w grupie przez Internet umożliwiło im poznanie nowych ludzi, a prawie połowa (47%) twierdzi, że dzięki grupie poczuli się związani z innymi członkami grupy. Około jeden na pięciu (22%) twierdzi, że umówił się na osobiste spotkanie z kimś z grupy, z którą po raz pierwszy spotkał się online.

Około połowa osób, które używają Internetu do łączenia się z lokalnymi grupami (49%), twierdzi, że mają one usługi list. Ogólnie rzecz biorąc, około jedna trzecia (35%) osób, które wysyłają e-maile do lokalnej grupy internetowej, poznała kogoś nowego w swojej społeczności za pomocą Internetu, a 38% tych e-maili twierdzi, że komunikowanie się z lokalną grupą przez Internet zwiększyło ich zaangażowanie w lokalną społeczność.


Powody do gadania

Internauci zostali również zapytani o powody, dla których komunikują się ze swoją główną grupą internetową. Najczęściej zgłaszali, że lubią omawiać problemy z innymi oraz tworzyć i utrzymywać osobiste relacje z innymi członkami grupy. Około dwóch trzecich twierdzi, że ważnym powodem, dla którego wysyłają e-maile do innych osób w grupie, jest omawianie spraw wpływających na grupę, podczas gdy połowa twierdzi, że wysyłanie e-maili do grupy pomaga budować relacje z innymi w grupie.

Dlaczego ludzie komunikują się z grupami online

Dane demograficzne aktywnych członków społeczności internetowej

Profile demograficzne lokalnych i cybernetycznych grup są dość podobne. Jednak patrząc na lokalne i cyberprzestępców, pojawiają się pewne różnice demograficzneaktywnyliczba uczestników grup online, mierzona przez osoby, które wysyłają e-maile do swoich grup lub przechodzą do ich witryn sieci Web. Być może najsilniejsze różnice występują w doświadczeniach internetowych, gdzie nowicjusze w Internecie są znacznie niedostatecznie reprezentowani w populacji lokalnych Groupie w stosunku do ogólnej populacji Internetu, a także w populacji Cyber ​​Groupie.

Aktywni członkowie społeczności internetowej mają większe wykształcenie i doświadczenie w Internecie